Od odkurzaczy po samochody – Dreame wchodzi na rynek motoryzacyjny

Dreame Technology to chińska firma, którą kojarzymy z odkurzaczami. Zaskarbili sobie sympatię użytkowników, bo są obecnie na ponad 20 rynkach. Na tegorocznych targach CES 2026 w Las Vegas zadebiutują w branży motoryzacyjnej. Wchodzą w ten świat z rozmachem – celem, jaki sobie wyznaczyli, jest zbudowanie „najszybszego samochodu świata”. Ciekawe, czy im się to uda, bo w końcu dość trudno mistrzów odkurzaczy połączyć z motoryzacją!

Obietnica najszybszego samochodu w historii

Zapowiadany, niestety wciąż nienazwany elektryczny hipersamochód ma generować ponad 1000 KM i przyspieszać od 0 do 100 km/h w około 1,8 sekundy. To wynik lepszy niż deklarowane 1,85 s w Rimacu Nevera i potencjalnie nowy rekord wśród seryjnych samochodów produkcyjnych.

Co (po)łączy odkurzacz z motoryzacją?

Chociaż pomysł producenta robotów sprzątających budującego hipersamochód może brzmieć jak żart z branżowej konferencji, Dreame przekonuje, że ich przejście do motoryzacji ma solidne podstawy technologiczne. Najważniejszym wyróżnikiem firmy są ultraszybkie silniki elektryczne, które w jej urządzeniach domowych osiągają nawet 200 tys. obrotów na minutę.

Narracja producenta wydaje się prosta: skoro umiemy robić ekstremalnie wydajne silniki do sprzątania, to po odpowiednim przeskalowaniu umiemy też zrobić je do samochodu. Brzmi ambitnie, ale Dreame dorzuca do tego jeszcze aktywne chłodzenie z użyciem czynnika chłodniczego, które ma utrzymywać układ napędowy w okolicach 15°C, nawet gdy kierowca osiągnie maksymalne obroty.

To nie tylko koncept. Te samochody będą w sprzedaży

Dreame bardzo wyraźnie zaznacza, że nie mamy do czynienia z futurystycznym „showcarem”, który po CES’ie trafi do magazynu. Firma powołała pełnoprawny dział motoryzacyjny w Szanghaju, zatrudniający ponad 1000 inżynierów, a sam samochód ma trafić do produkcji w 2027 roku.

Producenci przedstawiają swój wynalazek jako elektryczny model, który ma mierzyć się z legendami pokroju Bugatti Veyron. Na razie jednak więcej tu ambicji niż konkretów – firma nie zdradza pojemności baterii, zasięgu, ceny ani tego, czy samochód w ogóle trafi poza Chiny. Musimy zdecydowanie poczekać na rozwój sytuacji. Jeśli na targach dowiemy się czegoś więcej – będziemy update’ować!

Źródło: https://www.instagram.com/p/DS8TBxlEvyj/?igsh=eWRnYzM4YXo1dG5w