Startupy nie przestają zaskakiwać – myszka i gamepad w jednym

Na rynku gamingowym już niedługo pojawi się gadżet, który skończy wojnę między sterowaniem pecetowym a konsolowym. Urządzenie nosi nazwę Phase – i krótko mówiąc, jest to mysz komputerowa i pad do grania – 2in1. Sprzęt został zaprojektowany przez niewielki startup Pixelpaw Labs i niedługo trafi na Kickstartera.

Mysz, która rozdziela się na dwa kontrolery

Najważniejsza cecha Phase jest prosta, ale jednocześnie rewolucyjna – urządzenie można fizycznie rozdzielić na dwie części. Po rozpięciu obudowy użytkownik otrzymuje dwa niezależne moduły, które działają jak bezprzewodowy kontroler do gier. Ma być prosto do potęgi – rozkładasz jednym ruchem i już.

Połączenie elementów opiera się na magnesach i złączach pogo pin, więc całość nie wymaga kabli ani adapterów.

Garść specyfikacji i technologicznych niuansów

W trybie klasycznym (myszy) Phase oferuje parametry typowe dla myszki gamingowej:

  • sensor optyczny do 16 000 DPI,
  • polling rate 1000 Hz (płynna reakcja na ruch),
  • waga około 120 g.

Po rozdzieleniu sprzęt zmienia się w kontroler z:

  • 18 przyciskami, które można „zaprogramować” pod siebie, aby wygodnie grać,
  • analogami i triggerami,
  • pełną obsługą standardu XInput.

Zamiast tradycyjnej rolki, której używamy do scrolla, zastosowano panel dotykowy na jednym z przycisków myszy, który odpowiada za przewijanie.

Szeroka kompatybilność – czyli tak naprawdę co?

Jednym z ciekawszych elementów Phase jest to, jak działa od środka. Producent zastosował rozwiązanie nazywane USB composite device – brzmi skomplikowanie, ale w praktyce chodzi o coś prostego.

Urządzenie „zgłasza się” do komputera jako dwa sprzęty jednocześnie:

  • zwykła mysz (czyli standard HID – Human Interface Device),
  • oraz kontroler do gier zgodny z systemem Xbox (tzw. XInput / XUSB).

Dzięki temu system operacyjny (komputera czy konsoli) od razu „rozumie”, z czym ma do czynienia. Nie trzeba instalować żadnych dodatkowych programów – wszystko działa zaraz po podłączeniu albo sparowaniu. To duża zaleta, bo eliminuje typowy problem nowych, nietypowych urządzeń, które często wymagają własnego oprogramowania. A to często zniechęca początkujących graczy do rozbudowy zestawu do gamingu.

W skrócie – poruszasz urządzeniem jak standardową myszką? Komputer rozpoznaje mysz. Jeśli rozdzielisz gadżet na pół, to system automatycznie widzi pada do grania i przerzuca się na kontroler.

Działa praktycznie ze wszystkim i całkiem długo

Phase ma być sprzętem możliwie uniwersalnym. Według producenta obsługuje:

  • komputery z Windows, macOS i Linux,
  • smartfony i tablety (Android, iOS),
  • Chromebooki (ChromeOS).

Nie ma więc znaczenia, na czym grasz – urządzenie powinno działać tak samo.

Co więcej, ma być także dostępny dodatkowy bajer – Phasegrip. To pozwoli zmienić telefon w coś podobnego do przenośnej konsoli. Phasegrip to specjalny uchwyt, do którego można wpiąć rozdzielone części urządzenia, a w „centrum” swój smartfon.

Jeśli chodzi o czas pracy urządzenia, to przy mieszanym użytkowaniu (kontroler+mysz) gadżet wytrzyma ok. 72 godzin.

Kiedy i gdzie?

Urządzenie pojawi się na Kickstarterze dopiero w lipcu 2026 roku, ale na oficjalnej stronie startupu Pixelpaw Labs można już dokonać rezerwacji i wstępnej opłaty.

Cena startowa bez zniżek to $159, a zestaw z Phasegrip $188. Wysyłkę firma planuje na przełom 2026 i 2027 roku.

Źródła:
https://www.pixelpawlabs.com/
https://newatlas.com/consumer-tech/mouse-gamepad-phase-pixelpawlabs/

Źródła grafik:
https://www.pixelpawlabs.com/