25 marca ława przysięgłych w Los Angeles orzekła: Meta i Google zaprojektowały swoje platformy w sposób uzależniający dzieci i ponoszą za to odpowiedzialność. Zasądzono łącznie 6 mln dolarów: 3 mln odszkodowania dla 20-latki, która zaczęła korzystać z social mediów w wieku 6 lat i 3 mln jako kary. Kwota symboliczna dla firm wartych biliony – ale to pierwsza taka rozprawa, która dotarła do ławy przysięgłych.
Co się wydarzyło
Sprawa KGM (inicjały powódki, sąd nie ujawnił pełnych danych) to pierwsza rozprawa cywilna w historii, w której technologiczny gigant stanął przed ławą przysięgłych za uzależniający design swoich produktów. Powódka – na sali sądowej jej prawnicy mówili na nią „Kaley” – zeznała, że zaczęła korzystać z YouTube’a w wieku 6 lat, a z Instagrama w wieku 9 lat. Do końca szkoły podstawowej opublikowała na YouTube 284 filmy. Konsekwencje: depresja, dysmorfofobia ciała i myśli samobójcze.
Przed sądem zeznawał osobiście Mark Zuckerberg – co samo w sobie było precedensem, którego firmy technologiczne od lat skutecznie unikały.
Prawnicy KGM nie musieli udowadniać, że social media spowodowały jej problemy. Wystarczyło wykazać, że były „istotnym czynnikiem” jej krzywdy – i ta taktyka zadziałała.
Nieskończony scroll, autoplay, push notyfikacje i algorytmy rekomendacji zostały uznane za celową inżynierię uzależnienia. „Jak sprawić, żeby dziecko nigdy nie odłożyło telefonu? To się nazywa projektowanie uzależnienia” – argumentował adwokat Lanier przed sądem. Ława przysięgłych uznała, że Meta i Google działały „ze złośliwością, opresją lub w drodze oszustwa” (w rozumieniu prawa stanu Kalifornia), a to otworzyło drogę do odszkodowań karnych. Sąd uznał, że Meta ponosi 70% odpowiedzialności, Google – 30%. Łączna kwota: 6 mln dolarów, z czego jedna połowa to odszkodowanie, a druga jako kara. TikTok i Snap były współpozwane, ale zdecydowały się na ugodę jeszcze przed rozpoczęciem rozprawy.
Dlaczego Section 230 tym razem nie zadziałała
Przez lata firmy Big Tech chronił przepis z 1996 roku – Section 230 Ustawy o Przyzwoitości w Komunikacji – zwalniający platformy z odpowiedzialności za treści publikowane przez użytkowników. Prawnicy KGM zastosowali inne podejście: zamiast atakować to, co użytkownicy publikują, uderzyli w to, jak platforma jest zbudowana. To tzw. product liability (odpowiedzialność za wadliwy produkt) – i to przeszło.
Meta przekonywała, że problemy Kaley wynikały z traumatycznego dzieciństwa, a żaden jej terapeuta nie udokumentował social mediów jako przyczyny problemów psychicznych. Google argumentował, że YouTube to platforma wideo, nie social media. Ława przysięgłych odrzuciła oba argumenty.
Sprawa KGM to jedna z trzech spraw testowych wybranych z tysięcy podobnych pozwów czekających w kolejce. Cel był prosty: zobaczyć, jak do tego podejdą sądy. Teraz wiemy.
Europa szła tym samym tropem już wcześniej
Zaledwie miesiąc przed wyrokiem, 6 lutego, Komisja Europejska wstępnie uznała TikToka za winnego naruszeń Aktu o Usługach Cyfrowych. Winą był właśnie uzależniający design: infinite scroll, autoplay, powiadomiena push i wysoce spersonalizowany system rekomendacji. Komisja zażądała, żeby TikTok „zmienił podstawowy design serwisu” – wyłączył infinite scroll, wprowadził skuteczne przerwy w korzystaniu i zmienił algorytm rekomendacji. Zagrozili karą do 6% globalnych przychodów. TikTok odrzucił ustalenia jako „kategorycznie fałszywe” i zapowiedział walkę.
Logika jest identyczna po obu stronach Atlantyku: problem nie w tym, co użytkownicy publikują, ale jak platforma jest zbudowana. W USA to product liability, w Unii – DSA. Dwa różne narzędzia prawne, ta sama logika odpowiedzialności. I obydwa zaczynają generować realne koszty dla platform.
Co to zmienia w praktyce?
Wyrok w Los Angeles nie oznacza automatycznie podobnych rozstrzygnięć w innych sprawach – każdy pozew wymaga udowodnienia konkretnego związku między korzystaniem z platformy a krzywdą zdrowotną konkretnej osoby. Eksperci porównują obecny moment do lat 90., gdy producenci papierosów płacili miliardy za ukrywanie wiedzy o szkodliwości. Los Angeles to dopiero punkt wyjścia. Podobnych pozwów czekają tysiące.
Źródła:
- The Verge – „Meta and YouTube found negligent in landmark social media addiction case”. Link
- The New York Times – „Meta and YouTube found negligent in landmark social media addiction case” (Cecilia Kang, Ryan Mac, Eli Tan). Link
- CNN – „Meta and YouTube found liable in social media addiction trial”. Link
- NBC News – „Jury finds Meta and YouTube negligent in landmark lawsuit on social media safety”. Link
- NPR – „Jury finds Meta and Google negligent in social media harms trial”. Link
