Płacisz 400 dolarów i dostajesz… nic. Poznaj breloczek Starboy!

Kto nie jest zmęczony kolejnymi „przełomami” i trendami w świecie AI? Daniel Kuntz, twórca gadżetu Starboy, najwyraźniej miał już tego dość. Zamiast tworzyć kolejny „inteligentny ej aj” gadżet obiecujący zmienić życie, sięgnął po klasyczny motyw Tamagotchi i zrobił jego luksusową, ironiczną wersję. Starboy to małe urządzenie, które można przypiąć do breloczka i nosić wszędzie. Przyciąga uwagę designem i tym, że nie jest związane z trendem na AI – na pierwszy rzut oka.

Co to jest ten Starboy?

Starboy ma ekran OLED z kreskówkową twarzą (podobno stworzoną przez ex-grafika Disneya!), kamerę oraz zestaw czujników – ruchu, temperatury i akcelerometr. Dzięki nim użytkownik może wchodzić z nim w ciekawe interakcje: pokażesz mu środkowy palec – złości się; potrząśniesz nim – dostaje zawrotów głowy; włożysz do zamrażarki – drży z zimna. Proste gesty, proste reakcje, a mimo to daje poczucie, że masz towarzystwo.

Każdy Starboy ma też unikalny zestaw oczu i „osobowość” od momentu wyjęcia z pudełka.

@lilguynet

he gets cold when placed in the freezer just like the rest of us 🥶

♬ Calm Lofi/Cafe/Study/Vlog(1492712) – Tana Music

Słodka bezużyteczność – jak używać Starboy’a?

Będzie łatwiej, jak zaczniemy od tego, czego tutaj nie ma. Nie znajdziesz tu aplikacji, połączenia z telefonem ani subskrypcji – wszystko dzieje się lokalnie, w samym breloku. To świadomy wybór producenta, który stawia na mniej funkcji, mniej komplikacji, a więcej doświadczenia samego w sobie.

W planach jest komunikacja między Starboy’ami przez bluetooth, dzięki której będą mogły „rozprzestrzeniać zachowania”. Oznacza to, że gdy kilka urządzeń znajdzie się w pobliżu siebie, będą mogły wzajemnie synchronizować reakcje i animacje – np. mimikę, ruchy czy reakcje na bodźce. Na razie funkcja nie działała podczas prezentacji, ale już teraz widać, że głównym celem Starboya jest przede wszystkim bycie designerskim i luksusowym gadżetem.

Moje porównanie go do Tamagotchi wiązało się jedynie z formą gadżetu, bo Starboyem nie musisz się zajmować. Można powiedzieć, że jest samowystarczalny.

Marketing anty-AI, ale…

Twórca gadżetu otwarcie reklamuje Starboy’a pod hasłem: „f*ck you to AI gadgets„. Daniel Kuntz przyznaje, że ma po dziurki w nosie kolejnych reklam „przełomowych” gadżetów AI, które mają zmieniać życie, a tak naprawdę niewiele robią. Starboy jest więc jakimś manifestem – krytyką obecnego rynku technologicznego. Brelok został zaprojektowany z myślą o tym, że niczego nie zmieni i nic pożytecznego nie zrobi.

I choć marketing podkreśla brak AI, to w środku Starboy faktycznie korzysta z uczenia maszynowego – rozpoznaje twarze i gesty użytkownika, reagując na nie w sposób spersonalizowany. Chciałoby się rzec – o ironio, ale może o to chodzi w tym manifeście.

Dostępność i ceny

Na stronie lilguy.net trwa przedsprzedaż 4 potworków. Przewidywana data wysyłki to wrzesień tego roku, a oto ceny poszczególnych modeli:

  • starboy – aluminum: $249
  • starboy – crystal: $299
  • starboy – stainless steel: $349
  • starboy – brass: $399

Jeśli macie tysiąc złotych na zbyciu, to możecie mieć tę gwiazdkę z nieba!

Źródła:
https://lilguy.net/
https://gizmodo.com/starboy-ai-keychain-is-pointless-extravagant-and-weirdly-lovable-2000740949
https://gizmodo.com/can-we-interest-you-in-a-400-ai-keychain-that-behaves-like-a-real-pet-2000732919