Autonomiczne samochody od lat obiecują przyszłość bez korków, stresu, spóźnień i kierowców pytających „którędy ja mam Panią tam zawieźć?”. Problem w tym, że zanim ta przyszłość nadejdzie, auta muszą się nie rozbijać. Amerykański urząd bezpieczeństwa ruchu drogowego rozpoczął właśnie dochodzenie wobec firmy Avride. Jest ona partnerem Ubera, który teraz w niesamowitym tempie rozwija autonomiczne przejazdy bez kierowców, o czym pisałam TUTAJ. Powód śledztwa? Seria kolizji, która zaczyna wyglądać bardziej jak pilotażowy program robotaksówek, a nie gotowa usługa dla użytkowników.
16 kolizji na przełomie 2025 i 2026
Narodowa Administracja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) analizuje 16 zdarzeń z udziałem samochodów Avride. Według urzędników problemem nie były warunki drogowe czy błędy innych kierowców, ale samo zachowanie systemu autonomicznej jazdy.
Robotaksówki:
- źle zmieniały pas,
- nie reagowały odpowiednio na auta jadące przed nimi,
- zbyt późno zauważały przeszkody,
- a czasem po prostu… wjeżdżały w rzeczy stojące na drodze – Techcrunch donosi, że jedna z takich robotaksówek przegrała zderzenie z koszem na śmieci.
W jednym z incydentów autonomiczny Hyundai Ioniq 5 zahaczył o otwarte drzwi zaparkowanego pickupa. Jedna z osób znajdujących się przy pickupie odniosła niewielkie obrażenia niewymagające hospitalizacji. Tu podkreślam, że to nie były jazdy testowe, a normalne, uregulowane przejazdy.
Może wydawać się, że 16 stłuczek, czy małych wypadków to niewiele na przestrzeni kilku miesięcy, ale problem jest w tym, że…
Za kierownicą był jednak człowiek
No i tu się sprawa zaczyna komplikować. Ten człowiek nie był kierowcą, a tak zwanym safety monitor. To osoba, która miałaby przejąć kontrolę nad pojazdem, kiedy automat zaczyna podejmować złe decyzje na drodze. Ale wypadki się wydarzyły. Firma nie wyjaśniła jednak, dlaczego operatorzy nie interweniowali. Czy rzeczywiście byli w aucie? Czy byli sprawdzani i monitorowani pod kątem zwracania uwagi na to, co faktycznie dzieje się na drodze? Tego jeszcze nie wiemy, musimy poczekać na wyniki śledztwa.
Wdrożyliśmy ukierunkowane działania techniczne i operacyjne, aby wyeliminować problemy wykryte po każdym zgłoszonym incydencie między grudniem 2025 a marcem 2026 roku, a także dodatkowo poprawiliśmy możliwości całego systemu – komentuje Avride
Nie zmienia to faktu, że technologia reklamowana jako „przyszłość dzieje się teraz”, a nadal wymaga człowieka pilnującego, żeby samochód nie zrobił czegoś głupiego. A nawet wtedy nie zawsze działa.
Dwa słowa o Avride
Avride nie jest jeszcze marką rozpoznawalną jak Tesla czy Waymo, ale od kilku lat rozwija autonomiczne pojazdy i roboty dostawcze poruszające się po chodnikach. Firma należy do Nebius – spółki powstałej po restrukturyzacji dawnego rosyjskiego giganta technologicznego Yandex. W 2024 roku Avride zaczęło współpracę z Uberem, a niedługo później firmy ogłosiły inwestycje warte nawet 375 mln dolarów.
Problem nie dotyczy tylko jednej firmy
Cała sytuacja pokazuje coś, o czym branża technologiczna niechętnie mówi głośno: autonomiczne auta nadal są w fazie intensywnej nauki. Nawet Waymo – firma należąca do Alphabetu, właściciela Googla i jeden z liderów rynku – jest obecnie badana przez amerykańskie urzędy po incydentach z udziałem robotaksówek.
Technologia działa coraz lepiej, ale wciąż nie radzi sobie idealnie z tym, co dla ludzi jest banalne: nieprzewidywalnością ruchu drogowego. Kij ma jednak dwa końce, bo wyuczone autotaksówki nie będą zasypiać za kierownicą, jeździć pod wpływem, używać telefonu podczas jazdy, przekraczać dozwolonej prędkości lub podejmować emocjonalnych decyzji za kółkiem – a to są w końcu typowe grzeszki kierowców.
Autonomiczna przyszłość na drogach?
Śledztwo NHTSA dopiero się rozpoczęło, więc na konkretne konsekwencje (i wyjaśnienia okoliczności wypadków) dla Avride trzeba jeszcze poczekać. Sama sprawa pokazuje jednak, że mimo szybkiego rozwoju autonomicznych aut branża nadal jest na etapie, w którym jeden źle wykonany manewr może skończyć się stłuczką lub wypadkiem.
Uber mimo bliskiego partnerstwa z Avride nie wydał żadnego oficjalnego oświadczenia w tej sprawie.
Źródła:
https://techcrunch.com/2026/05/08/uber-partner-avride-is-under-investigation-for-self-driving-crashes/
https://www.autonocion.com/us/avride-under-investigation/
