Czy Ty też co wieczór giniesz w trójkącie bermudzkim Instagram-TikTok-X? Scrollujesz, scrollujesz, a mimo tego masz poczucie nudy i że wszystko już było? No to, mamy tu coś nowego. Zestawienie apek, często pochodzących od startupów, które chcą się przebić przez gigantów, takich jak Google i Meta. Wybrałam te, które stawiają na zainteresowania użytkowników i mają przyjemny, świeży design.
Retro
Jeśli tęsknicie za czasami, gdy wrzucanie fotek na Insta było bardziej sposobem na bycie w kontakcie ze znajomymi niż walką o zasięgi, to Retro może przypaść Wam do gustu. To aplikacja stworzona przez Nathana Sharpa i Ryana Olsona, byłych pracowników Instagrama, którzy postanowili przypomnieć, że media społecznościowe mogą być po prostu miejscem do dzielenia się wspomnieniami.

Retro skupia się na zdjęciach i relacjach z bliskimi. Możecie publikować fotografie dla wybranych osób, tworzyć albumy, obserwować znajomych czy co tydzień wyróżniać ulubione kadry. Jest też coś dla fanów cyfrowego porządku – rozbudowane ustawienia prywatności pozwalają zdecydować, kto zobaczy Wasze archiwalne zdjęcia sprzed lat, a kto tylko te z ostatnich tygodni. To nie jest apka do budowania zasięgów ani bycia influencerem, lecz do dzielenia się wspomnieniami z najbliższymi. Nazwałabym to wirtualną pocztówką.
Dostępność: iOS, Android.
Cosmos
Pinterest od dawna jest kopalnią inspiracji, ale ostatnio coraz częściej pojawiają się tam reklamy słabej jakości i AI Slopy. Jeśli macie podobne odczucia, warto rzucić okiem na Cosmos.

Twórcy nazywają aplikację „przestrzenią inspiracji”. W Cosmos można wyszukiwać treści według kolorów, obrazów lub słów kluczowych, a następnie budować własną kolekcję pomysłów dopasowaną do gustu i zainteresowań. Jest też opcja obserwowania innych użytkowników, podglądania ich zdjęć oraz wspólnego tworzenia tablic inspiracji.
Dostępność: iOS, Android.
Indigo
Przerzucenie się z X na alternatywne platformy brzmi świetnie, dopóki nie trzeba zdecydować, którą wybrać. Mastodon i Bluesky to dziś jedne z najpopularniejszych alternatyw dla X. Problem w tym, że trzeba (było) wybrać jedną z nich. Twórcy Indigo znaleźli rozwiązanie.

Aplikacja łączy obie zdecentralizowane sieci w jednym miejscu. Zamiast skakać między serwisami, dostajecie wspólną oś czasu, możliwość publikowania postów jednocześnie na obu platformach oraz dostęp do własnych kanałów i opcje personalizacji. Jest tam już sporo polskich kont, a interfejs można przełączyć na język polski.
Dostępność: iOS.
Divine
Pamiętacie Vine? Te sześciosekundowe filmiki, które bawiły (przynajmniej mnie) do łez? Jeśli nie pamiętacie, to niżej zostawiam prawdziwy relikt tej ery. Vine może i zniknęło z internetu, ale jego duch właśnie wraca.
Divine to nowa platforma stworzona przez Evana Henshaw-Platha, jednego z pierwszych pracowników Twittera. Twórca nie ograniczył się jednak do samego pomysłu na krótkie filmy. Do aplikacji trafiło również archiwum Vine’a (serwis zamknęli w 2016), dzięki czemu użytkownicy mogą przeglądać około pół miliona nagrań opublikowanych przez blisko 100 tysięcy dawnych twórców. Co ciekawe, na platformę wracają już twórcy, którzy zdobywali popularność jeszcze w złotej erze Vine.

Dostępność: iOS, Android.
Fable
Na koniec mój ulubieniec z zestawienia – Fable. To społecznościowa apka dla miłośników książek i klubów czytelniczych. Nie jest nowa, ale niedawna aktualizacja sprawiła, że znów warto się nią zainteresować. Firma nawiązała współpracę z Everand, dzięki czemu użytkownicy zyskali dostęp do około 1,5 miliona książek elektronicznych i audiobooków od największych wydawców oraz wielu mniejszych partnerów. Oczywiście jest to gratka raczej dla zagranicznych użytkowników, a nie dla nas. Ale!


Jeśli na co dzień korzystacie ze starego dobrego (trochę już przestarzałego?) Goodreads do monitorowania swojego czytelniczego hobby, to Fable może być następcą. Sprawdziłam i można przerzucić dane z jednej platformy na drugą, aby nie uzupełniać przeczytanych książek od nowa. Mimo że audiobooki i e-booki są po angielsku, to bez problemu wyszukacie w apce polskie pozycje, aby dodać je „na półkę”.
Dostępność: iOS, Android.
Na koniec
Okej, prawdopodobnie żadna z tych aplikacji nie sprawi, że z dnia na dzień usuniecie Instagrama, TikToka czy X. Ale jeśli macie ochotę spróbować czegoś nowego albo po prostu odpocząć od algorytmów, to warto dać im szansę. Nie wszystkie oferują polską wersję językową, jednak są na tyle intuicyjne, że nie powinno to stanowić większego problemu. Osobiście będę dalej testować Cosmos i Fable!
Źródło:
https://techcrunch.com/2026/06/06/beyond-instagram-introducing-the-next-generation-of-social-apps/ + opracowanie własne
