Project Indigo: Adobe skrytykuje Twoje zdjęcia

Project Indigo zadebiutowało w czerwcu 2025 roku jako eksperymentalna aplikacja fotograficzna Adobe na iPhone’y. Jej głównym założeniem było odejście od charakterystycznego „smartfonowego looku”: przesadnie jasnych, wygładzonych, wyostrzonych i nasyconych zdjęć. Zamiast tego aplikacja miała oferować bardziej naturalny, przypominający lustrzankę efekt, pełną kontrolę i wysoką jakość osiąganą dzięki łączeniu wielu klatek.

Rok później nadeszła aktualizacja Project Indigo 1.1, a wraz z nią sekcja AI Playground, o której w swoim artykule pisze Adobe. Znajdziemy w niej cztery kategorie: Styles, Object Editing, Photo Guidance oraz Custom Edit. Co to wszystko znaczy? Śpieszę z wyjaśnieniami.

Styles pozwala nakładać na zdjęcia gotowe style, na przykład zamieniać je w akwarele, rysunki tuszem czy ilustracje. Object Editing służy do usuwania ludzi, samochodów, przewodów i innych rozpraszających elementów, ale też do generowania głębi ostrości imitującej efekt z aparatów z większymi obiektywami. Custom Edit zostawia natomiast pełną dowolność: użytkownik wpisuje własne polecenie i może na przykład zmienić otoczenie, przerobić zdjęcie na ilustrację albo i na odwrót: ilustrację na coś przypominającego fotografię. Photo Guidance to AI krytyk – analizuje kompozycję, światło, kolory i emocjonalny wydźwięk zdjęcia, a potem podpowiada, jak je poprawić. Może zaproponować późniejszą edycję, ale też ponowne wykonanie fotografii z innym kadrem, ekspozycją czy ustawieniem obiektów.

To właśnie ma odróżniać Indigo od Camera Coach dostępnego w telefonach Google Pixel. Narzędzie Google daje raczej ogólne wskazówki dotyczące kadrowania, a Adobe celuje w bardziej konkretne porady, stricte edukacyjne. Zestawienie tych dwóch gigantów nie jest tutaj przypadkowe – łączy je coś jeszcze, mianowicie wspólne zaplecze AI od Google. AI Playground nie działa bowiem, przynajmniej na razie, na należącym do Adobe Firefly, lecz na Nano Banana, czyli modelu Google do generowania i edytowania obrazów, rozwijanym w ramach Gemini. Adobe pożyczyło więc od konkurenta nie tylko pomysł na fotograficznego krytyka-nauczyciela, ale też technologię, która napędza sporą część nowych funkcji. I tak to się kręci życie w tej technologii.

Większość nowych AI funkcji w Indigo uruchamia się przyciskami i przełącznikami, a nie samodzielnie pisanymi promptami. Pod prostymi nazwami kryją się jednak dłuższe polecenia przygotowane wcześniej przez Adobe. Gotowe opcje mają dawać bardziej przewidywalne rezultaty, chociaż ponowne naciśnięcie tego samego przycisku nadal może wygenerować trochę inny obraz. Dla miłośników promoptów, tych bardziej konkretnych i najbardziej ambitnych – nadal można z nich korzystać, za pomocą funkcji Custom Edit.

AI Playground działa wyłącznie na zdjęciach wykonanych bezpośrednio w Indigo. Ma to sens z punktu widzenia całego eksperymentu: Adobe chce pomagać w momencie robienia zdjęcia, kiedy nadal stoimy przed fotografowaną sceną i możemy od razu spróbować ponownie. Oryginalna fotografia jest też wykorzystywana jako punkt odniesienia podczas przywracania efektu HDR po edycji przez model Google.

Dostęp do tych wszystkich nowinek otrzyma jednak jedynie kilka procent użytkowników i stanie się to na jedynie parę tygodni. Test jest darmowy, nie wymaga logowania, a AI Playground można także wyłączyć i korzystać jedynie z podstawowych funkcji Indigo. Adobe chce sprawdzić, co ludzie będą robić z dostępem do generatywnej edycji foto. Później firma może przedłużyć eksperyment, rozszerzyć go na większą grupę, uruchomić kolejne testy albo porzucić cały pomysł. Pojawiają się także głosy, że funkcja może stać się częścią płatnej wersji aplikacji i szczerze mówiąc – w kontekście Adobe, takie rozwiązanie zaskoczyłoby mnie najmniej.

Problemem pozostaje oznaczanie zdjęć przerobionych przez AI. Nano Banana dodaje wprawdzie niewidoczny znak wodny SynthID, ale Indigo nie obsługuje jeszcze pełnych Content Credentials, czyli metadanych pokazujących historię edycji. Firma pracuje nad lepszym oznaczaniem takich zmian, ale odpowiedzialność za ich uczciwe wykorzystanie przerzuca na ten moment na samego użytkownika.

Project Indigo to aplikacja, która powstała jako odpowiedź na telefony, które zbyt mocno ingerują w zdjęcia i za bardzo je wygładzają. Teraz jednak pozwala wygenerować brakujący kawałek miasta, zmienić obraz w fotografię i poprosić AI o profesjonalną recenzję kadru. Ot, taka ironia. Pobierajcie więc, póki ciepłe i póki pozwalają testować za darmo. Znając Adobe, kiedy (i jeśli) Playground wróci na stałe, sytuacja będzie wyglądała inaczej – mogę jedynie zgadywać, że przyjdzie użytkownikom słono zapłacić za te wszystkie bajery.

Źródła:
1. https://techcrunch.com/2026/07/20/adobe-camera-apps-new-feature-will-critique-your-photos-using-ai/
2. https://www.theverge.com/tech/967791/adobe-indigo-camera-app-ai-playground-update
3. https://research.adobe.com/articles/indigo/indigo.html
4. https://research.adobe.com/articles/playground/playground.html