Marco Arment stworzył aplikację dla ludzi, którzy ustawiają przypomnienie, ignorują je, odkładają, a potem zapominają również o tym, że je odłożyli.
Unforgetful zadebiutowało 14 sierpnia na iPhone’ach, iPadach i Macach. To kolejny projekt Armenta, twórcy Instapaper i Overcast oraz byłego dyrektora technologicznego Tumblra. Tym razem inspiracją był jednak on sam i jego własna skłonność do zapominania o rzeczach, które miał zrobić.
Po prostu przypomnienia
Założenie jest banalnie proste: Unforgetful ma pilnować konkretnych zadań, a nie udawać, że zarządza całym naszym życiem. Nie ma tu rozbudowanych projektów, tagów, folderów ani kolejnego systemu produktywności, który sam po chwili zaczyna wymagać zarządzania. Jest za to przypomnienie, które po zignorowaniu wróci. Snooze można wciskać do skutku, a aplikacja nie buduje przy okazji czerwonej ściany zaległych zadań.
Arment porównuje ją do kartki leżącej na biurku. Tylko takiej, która sama potrafi się odezwać, kiedy zaczynamy udawać, że jej nie widzimy.

Co ważne, Unforgetful nie każe przy tym porzucać Apple Reminders ani przenosić gdziekolwiek swoich list. Korzysta z tej samej bazy danych, więc wszystko, co dodamy w systemowych Przypomnieniach, pojawi się również tutaj. Nadal można też dodawać przypomnienia przy użyciu Siri i pojawią się także w aplikacji Unforgetful.
I właśnie to był problem Armenta. Sam lubi dodawać zadania przez Siri, szczególnie kiedy prowadzi albo ma zajęte ręce, ale z aplikacją Reminders nigdy się nie polubił. Wystarczy przypadkiem odrzucić powiadomienie albo kolejny raz nacisnąć snooze i rzecz, o której mieliśmy pamiętać, może skutecznie zniknąć. A chyba nie powinno być tak, że koniec końców użytkownik ma pamiętać o przypomnieniach, prawda?
Fokus na ADHD
Arment sam określa swój pomysł jako „Reminders for ADHD”. Sam otwarcie przyznaje,
że prawdopodobnie ma ADHD, choć nie został formalnie zdiagnozowany – od dziecka zmagał się z zapominaniem o rzeczach oraz słuchaniem, że powinien po prostu bardziej się starać.
Unforgetful jest wyraźnie projektowane pod problemy z pamięcią roboczą, odkładaniem zadań i łatwym przeoczaniem bodźców. Zdecydowanie widać to w detalach: kilka przypomnień ustawionych na tę samą godzinę nie wyskakuje jednocześnie. Przy zadaniach cyklicznych Unforgetful nie piętrzy zaległości, jeśli kilka razy czegoś nie zrobimy. Nie dostajemy więc listy pięciu „przeterminowanych” wersji tego samego obowiązku. Podobnie z przypomnieniami lokalizacyjnymi: jeśli ustawimy je na powrót do domu, aplikacja może odezwać się kilka minut po wejściu, kiedy zdążymy już odłożyć torbę czy zdjąć buty, zamiast atakować nas powiadomieniem dokładnie w progu.
Podsumowując – ma być prosto, przejrzyście i zwięźle, przy czym każdy detal ma być przemyślany i skonstruowany tak, żeby użytkownik musiał pamiętać jak najmniej, a aplikacja robiła za niego jak najwięcej z tej niewdzięcznej roboty.

Unforgetful działa na iPhone’ach, iPadach i Macach – jedna subskrypcja obejmuje wszystkie urządzenia. Appkę można wypróbować za darmo przez miesiąc. Później kosztuje 99,99 zł rocznie.
Źródła:
1. https://unforgetful.app/
2. https://techcrunch.com/2026/08/14/unforgetful-is-a-new-reminders-app-for-people-who-cant-stop-hitting-snooze/
3. https://marco.org/2026/08/14/unforgetful
