Ferrari Luce: pierwszy elektryk od włoskiej marki

Ferrari oficjalnie przygotowuje się do premiery swojego pierwszego elektrycznego modelu – Ferrari Luce. Na razie dowiedzieliśmy się, jak będzie wyglądać jego wnętrze. Wszystko wskazuje na to, że Włosi robią absolutnie wszystko, by nikt nie pomyślał, że „elektryczne Ferrari” to oksymoron.

W projekcie maczał palce ex-projektant Apple, co podobno widać – czytamy w komentarzach i artykułach. 👀

Design i wnętrze

Ferrari prezentuje układ deski rozdzielczej, system sterowania i interfejs, które idą nieco pod prąd, jeśli chodzi o aktualne trendy. Owszem, ekrany są obecne, ale nikt tu nie próbuje zamienić auta w tablet na kołach. Zamiast tego Włosi stawiają na mieszankę klasycznych, mechanicznych elementów – przycisków, pokręteł i przełączników – oraz cyfrowych wyświetlaczy. Modny teraz analog wraca do łask, nawet jeśli pod maską płynie prąd!

Ferrari otwarcie chwali się fizycznymi elementami sterowania. Każdy przycisk i przełącznik przechodzi długie testy – nie tylko pod kątem precyzji, ale też dźwięku(!). Bo w Ferrari nawet klik musi brzmieć odpowiednio drogo…

Garść technicznych newsów: specyfikacja pojazdu zakłada cztery elektryczne silniki (po jednym na każde koło) o mocy systemowej ponad 986 KM i akumulator 122 kWh, a produkcja będzie korzystać w 100% z aluminium zrecyklingowanego. Prędkość maksymalna może wynosić 310 km/h.

Marketing analogowych emocji

Co ciekawe, mimo elektrycznego napędu Ferrari rezygnuje z dotykowego przycisku startu na kierownicy znanego z SF90. Klienci powiedzieli „nie”, więc wraca duży, szklany klucz w konsoli centralnej. Tradycja wygrywa z eksperymentem.

Jeden z przełączników wyraźnie puszcza oko do lotnictwa. Launch Control (system, który pomaga idealnie ruszyć z miejsca) ląduje nad głową kierowcy. Dokładnie tam, gdzie w samolocie włącza się poważne rzeczy i funkcje, przynajmniej tak jest w filmach. To drobny detal, ale marka chce, aby użytkownik nie zapominał, że to auto sportowe z wyścigowym rodowodem.

Kiedy przejażdżka i jak wygląda auto z zewnątrz?

Ferrari zapowiada, że pełna prezentacja Luce odbędzie się w maju tego roku w Rzymie – wtedy zobaczymy, czy rzeczywiście wygląda jak auto przyszłości. Producent nie potwierdził jeszcze cennika, ale według analityków rynku aut luksusowych cena elektrycznego Ferrari może przekroczyć 1 mln zł.

Źródła:
https://www.reuters.com/world/china/ferrari-open-new-luce-ev-model-pre-orders-march-after-very-positive-client-2026-02-10/
https://www.youtube.com/watch?v=1s2WW-99GtI
https://www.ferrari.com/en-EN/auto/ferrari-luce

Źródło grafiki:
https://www.instagram.com/ferrari/