Igrzyska robotów: rekordy i memy

W sobotę wieczorem w Pekinie robot Tiangong Ultra przebiegł 100 metrów w 9,39 sekundy – to o 0,19 s szybciej niż Usain Bolt w Berlinie w 2009 roku. Zaraz za metą nie zdołał wyhamować, wbił się w poduszkę zabezpieczającą i został wyniesiony z bieżni na noszach. Bolt po swoim rekordzie zrobił rundę honorową.

To nic innego, jak druga edycja World Humanoid Robot Games, rozgrywana od 22 do 26 sierpnia w National Speed Skating Oval, dwunastotysięcznej hali łyżwiarstwa szybkiego z igrzysk zimowych 2022. Rok temu startowało 280 drużyn i około 500 robotów w 26 konkurencjach, a najszybszy z nich biegł setkę w 21,50 s. Dziś drużyn jest 666, robotów 2056, konkurencji 51, a rekord na 100m spadł do 9,39s – to skrócenie o ponad połowę w jeden sezon. Cyferki wyglądają imponująco, czy tak samo imponująco wyglądają występy robotów? Do tego dojdziemy.

Kto, gdzie i jak?

Zawody humanoidów organizują władze Pekinu razem z China Media Group, państwowym holdingiem medialnym kontrolującym chińską telewizję, a partnerem technologicznym jest Huawei. Formalnie są to zawody międzynarodowe – 16 krajów, sześć kontynentów. W praktyce jednak 641 z 666 drużyn jest chińskich, więc reszta świata to tylko dodatek do rodzimej imprezy.

Tegoroczne konkurencje dzielą się na 30 sportowych (na przykład: bieganie, piłka, boks, tenis stołowy, tenis, podnoszenie ciężarów, przeciąganie liny, skok w dal czy taniec) i 21 „scenariuszowych”, w których roboty pracują w symulowanych fabrykach, hotelach i sklepach – podłączają kable, sortują paczki, wyjmują fasolę pęsetą. Ot, najnormalniejsze hobby humanoidów.

Rekordy, ale z gwiazdką

To, co obiegło światowe media, brzmi imponująco. Rekord Bolta z Berlina – 9,58s z 2009 roku – padł w sobotę dwukrotnie w jednym biegu: Tiangong Ultra zrobił 9,39 s, „Lightning” Honora 9,47s. Dzień później ten sam model Tiangonga przebiegł 400 metrów w mniej niż 40 sekund, przy rekordzie Wayde’a van Niekerka 43,03s – z przewagą ponad trzech sekund.

No i teraz te gwiazdki.

Rekordy skokowe wolno ustanawiać joystickiem. Bieganie, piłka nożna i tenis stołowy wymagają pełnej autonomii, ale skoki i podnoszenie ciężarów nadal dopuszczają zdalne sterowanie. Rekord świata wyklikany pilotem to niby wciąż rekord świata, ale nie da się ukryć, że wrażenie robi o wiele mniejsze.

Skok wzwyż z miejsca porównano do zupełnie innej konkurencji. Robot wybił się z miejsca, bez rozbiegu: po prostu jak stał, tak skoczył w górę na 2,88 m. Media zestawiły to z rekordem świata Javiera Sotomayora, 2,45m z 1993 roku. Tyle, że Sotomayor bił ten rekord z rozbiegu, gdzie energię z biegu zamienia się w wysokość. To dużo łatwiejsze niż wyskoczenie w miejscu, więc porównanie jest mało wiarygodne i mało precyzyjne. Jedyny sensowny punkt odniesienia to zeszłoroczny wynik robota w tej samej konkurencji i jest to zawrotne 0,95m.

Gwóźdź programu: memy

Na deser zostawiam to, co subiektywnie uważam w tych zawodach za najlepsze – nagrania ze startów.

Jest takie powiedzenie „all gas, no breaks” i ktoś je chyba wczytał wszystkim robotom, bo hamowanie w ich wykonaniu wydaje się być znacznie trudniejsze od biegu w zawrotnym tempie.

Sama technika biegu też pozostawia wiele do życzenia, a internauci – jak to internauci, w komentarzach ścigają się w zabawie w skojarzenia.

Boks jest najlepszy. W jednej z walk robot przewrócił się sam zaraz po wykonaniu manewru, bez pomocy przeciwnika. Przeciwnik zareagował tak, jak zareagowałby każdy normalny robot – zaczął demonstrować ruchy z Fortnite’a. Przypominam: kickboxing to jedna z tych konkurencji, w których wolno używać pilota. Prawdziwy człowiek podjął tutaj decyzję, a potem ją wyklikał.

Nosze to maskotka tych zawodów. Fotoreporterzy Reutersa i Getty mają z tych igrzysk osobny podgatunek zdjęcia: dwie osoby w kamizelkach niosą coś, co przed chwilą pobiło rekord świata. Na poniższym klipie jeszcze trochę by zabrakło i samą sędzinę trzeba by było wyprowadzać!

A co nadal przed nami?

Igrzyska kończą się jutro. Zostały do rozegrania konkurencje takie jak: podłączanie kabli, ładowanie samochodów elektrycznych, obsługa restauracji, sortowanie książek i ta nieszczęsna fasola z pęsetą.

To one są właściwym testem – dopiero te konkurencje tak naprawdę sprawdzą, czy maszyna widzi, celuje, dozuje siłę i potrafi się pozbierać po błędzie bez człowieka nad karkiem. Sto metrów po prostym torze, w hali, z poduszką na końcu, sprawdza głównie, czy nogi się nie urwą. No i niby się nie urwały, ale za to robot złamał się w pół i zapłonął. Jeszcze długa droga przed nami.

Źródła:
https://www.nbcnews.com/tech/tech-news/robots-can-outrun-humans-can-plug-cable-rcna593978
https://www.globaltimes.cn/page/202604/1359427.shtml
https://gizmodo.com/world-humanoid-robot-games-beijing-bean-counting-records-2000802290