Jeremy Clarkson uruchamia portal Only Farmers


Diddly Squat Farm Shop, serial „Clarkson’s Farm”, pub The Farmer’s Dog – rolniczy projekt Jeremy’ego Clarksona dawno przestał być tylko uprawą ziemi. Najnowszy element tej kolekcji nazywa się Only Farmers. I tak – to żart z OnlyFans. Platforma pożycza nazwę od serwisu dla dorosłych, choć z treściami dla dorosłych (no może poza tym, że to dorośli uprawiają ziemię) nie ma nic wspólnego. Start zbiegł się z premierą piątego sezonu „Clarkson’s Farm”, co skutecznie nagłośniło projekt.

Czym zatem jest Only Farmers? To platforma łącząca farmy z osobami szukającymi wiejskich doświadczeń. Warsztaty, kontakt ze zwierzętami, uczestnictwo z zbiorach plonów, degustacje, pobyty na farmie i wydarzenia sezonowe – konstrukcyjnie może kojarzyć się z AirBnb, w praktyce bardziej przypomina enoturystykę (aktywne zwiedzanie winnic, które w ostatnich latach szybko zdobywa popularność).

Na start platforma rusza z ofertami lokalnych farm, jednocześnie zapraszając turystów z całego świata do odkrywania brytyjskiej wsi.

Clarkson 2.0: kto tu właściwie rządzi

Tu trzeba zrobić małą korektę tego, jak temat jest przedstawiany w mediach. Only Farmers formalnie nie jest projektem Clarksona.

Platformę uruchomiła Lisa Hogan – jego partnerka, współwłaścicielka Diddly Squat Farm Shop – wraz z synem, Wolfe’em Bentinckiem. Pomysł na aplikację, łączącą farmy bezpośrednio z konsumentami, wziął się z rozmów w sklepie z rolnikami, którzy nie potrafili dotrzeć do klientów ze swoją ofertą. Sama Lisa ujmuje to krótko: „The demand is there. The farms are there. The connection wasn’t.” (“Jest popyt. Są farmy. Brakuje połączenia”).

Clarkson w tym układzie gra dobrze sobie znaną rolę – jest twarzą i megafonem. Jest cytowany na stronie platformy, zachęcając do „wiejskich doświadczeń, o których nawet nie wiedziałeś”, a całość promuje przez własne kanały i kolumnę w Sunday Times.

Ten model jest już dobrze sprawdzony. Diddly Squat Farm Shop stał się dużą atrakcją turystyczną sprzedającą lokalne produkty i gadżety, a pub The Farmer’s Dog przy A40 koło Burford otworzył się jako kolejna próba wsparcia brytyjskich rolników i producentów żywności. Only Farmers to więc nie tyle nowy eksperyment rodziny, co kolejny węzeł w tej samej, już sprawdzonej sieci: farma jako produkt medialny i biznesowy jednocześnie.

Technologia po Clarksonowsku

Wiosną ubiegłego roku, Clarkson zaczął szukać sposobów na odciążenie prac fizycznych na farmie, przy jednoczesnym podniesieniu efektywności. Poprowadziło go to w stronę automatyzacji, robotyki i precyzyjnych systemów rolniczych. Na farmie pojawił się między innymi  autonomiczny traktor i niemniej zaawansowane urządzenie do sadzenia.

Człowiek, który przez dekady żartował z elektryfikacji i automatyzacji, w autorskiej kolumnie dla Sunday Times tak tłumaczył gdzie widzi różnicę: samochód bez kierowcy nigdy go nie przekonywał, bo nawet jeśli sam zaparkuje, to wciąż nie zrobi za niego zakupów, natomiast traktor bez kierowcy jest inny, bo wystarczy, że dojedzie na pole, a rolnik może się tam wcale nie pojawiać. Priorytetem jest więc użyteczność i ten sam wzorzec widać w sferze komunikacyjnej. Serial „Clarkson’s Farm” pokazując prawdziwe życie wsi zbudował popularność wykraczającą daleko poza Wielką Brytanię. Zasięgi nigdy jednak nie były celem same w sobie – prowadziły do sklepu, do pubu, do konkretnej farmy, a przy okazji wprowadziły problemy biurokratyczne brytyjskich rolników do szerszej debaty publicznej.

Only Farmers wpisuje się w tę logikę i robi to w dwie strony jednocześnie. Rolnikom ułatwia konfrontację z technologią, której wielu z nich nigdy wcześniej nie potrzebowało – z kontem na platformie internetowej, kalendarzem rezerwacji, opisem oferty, zdjęciami. Internautom umożliwia coś odwrotnego: zamiast kolejnego filmu o farmie, oferuje prawdziwe wyjście na pole i do obory, czyli rzeczywisty kontakt z naturą. W odróżnieniu od dobrze nam znanych social mediów miarą sukcesu Only Farmers nie będzie czas spędzony w aplikacji, a liczba ludzi, którzy fizycznie oderwą się od ekranów.

Na razie Only Farmers działa na małą skalę i tylko w jednym kraju. Ten sam internet, który zwykle oddala ludzi od siebie i od miejsc, tutaj ma zadziałać odwrotnie. Pytanie, czy to się przyjmie szerzej, czy zostanie ciekawostką z farmy w Oxfordshire, jest już pytaniem o coś innego niż o technologię.

Źródła:

  1. Farmers Weekly – „Why Clarkson’s Farm star has launched Only Farmers app”. Link
  2. Farmers Weekly – „Clarkson weighs up driverless tractor in exclusive video peek”. Link
  3. Farmers Guide – „Jeremy Clarkson tries out driverless tractor on Diddly Squat Farm”. Link
  4. Only Farmers -„Discover the people, places, and experiences behind British farming”. Link

Grafika: https://www.onlyfarmers.co.uk/