Kilka lat temu wydawało się, że klasyczne granie mobilne to tylko proste gierki na smartfonach. Chwilę później na scenę wkroczył Steam Deck, przekonując nas, że pecetowa wydajność to coś, czego pragniemy w pociągu czy w łóżku. Od tego czasu rynek przenośnych konsol eksplodował. Na targach MWC 2026 Lenovo pokazało właśnie jak może wyglądać kolejny etap ewolucji tego sprzętu. Ich Legion Go Fold Concept – to słowo „Concept” jest tu kluczowe – to prototyp urządzenia ze składanym ekranem, który w zależności od trybu zastąpi handheld, tablet, a nawet laptopa.

Co kryje się pod maską
W przeciwieństwie do starszych braci z serii Legion Go, którzy bazowali na układach AMD, nowy model całkowicie zmienia architekturę. Sercem urządzenia jest procesor Intel Core Ultra 7 258V (Lunar Lake) ze zintegrowaną grafiką Intel Arc 140V. Na pokładzie znalazło się solidne 32 GB wlutowanej pamięci RAM, szybki dysk SSD 1 TB oraz bateria 48 Wh. Całość, wliczając odpinane kontrolery, waży 868 gramów – co czyni go w tej kategorii sprzętowej wagą niemal ciężką.
Cztery urządzenia w jednym i jedna pułapka
Głównym punktem programu jest elastyczny panel pOLED (165 Hz), który dzięki specjalnemu zawiasowi i odpinanym kontrolerom pozwala na cztery zupełnie różne tryby pracy. Tu jednak od razu należy zaznaczyć pewien minus: jasność maksymalna wynosi zaledwie 500 nitów. W dobie smartfonów osiągających nawet 3000 nitów tak niska wartość na odsłoniętym ekranie może sprawić, że granie w słoneczny dzień będzie nierówną walką.
Mimo to elastyczność robi wrażenie:
- Standardowy tryb przenośny: połączenie 7,7-calowego ekranu z przypiętymi kontrolerami tworzy klasyczne urządzenie przenośne, idealne do gry na kanapie. Testerzy są tu zgodni – w tej formie sprzęt leży w dłoniach bardzo naturalnie i sprawdza się najlepiej.
- Tryb poziomy (Horizon): po rozłożeniu ekranu zyskujemy ogromny, niemal 12-calowy tablet. To świetna opcja do postawienia urządzenia na stole, odpięcia padów i grania z większej odległości. Recenzenci z Tom’s Guide zaznaczają jednak, że urządzenie w pełni rozłożone lekko się chwieje i wyraźnie brakuje mu sztywności – choć jednocześnie dodają, że to coś, co Lenovo z pewnością dopracuje przed ewentualną premierą rynkową.
- Tryb pionowy (Split-Screen): ekran rozłożony pionowo, podzielony na pół. Według Lenovo to idealna opcja dla streamerów (np. gra na dole, czat Twitcha na górze) lub do emulowania klasycznych strzelanek z pionowym scrollingiem (jak Ikaruga). Brzmi świetnie, choć recenzenci punktują, że sam system Windows i ogromna część współczesnych gier pecetowych bardzo źle znosi tak nietypowe, wymuszone proporcje obrazu i skalowanie okien.
- Tryb laptopa (Expanded Desktop): ekran zyskuje wsparcie dedykowanego etui ze zintegrowaną klawiaturą. Urządzenie natychmiast zamienia się w klasycznego minilaptopa do pracy (32 GB RAM!).
Unfold your story with the Lenovo Legion Go Fold concept powered by @Intel. This is a portal to new worlds, built for storytellers Where will your next chapter begin? #Lenovolegion #Intel #LegionGo #GoFold #lenovo #MWC2026 pic.twitter.com/GI6au9Q9DK
— Lenovo Legion (@LenovoLegion) March 2, 2026
Kontrolery z niespodzianką
Lenovo nie zapomniało o odczepianych padach, które w tym modelu dostały nietypowe ulepszenia. Prawy kontroler tradycyjnie może działać w pionie jak precyzyjna myszka (tryb FPS, przydatny m.in. właśnie w trybie laptopowym). Zupełną nowością jest jednak dodatkowy 1-calowy ekran OLED wbudowany w prawy uchwyt. Działa on jako mini gładzik (co ratuje życie podczas obsługi samego Windowsa), ale potrafi też wyświetlać temperaturę procesora, stan baterii, zegar czy wgrane przez użytkownika animacje.

Dla kogo to ma sens…
- Entuzjaści wielofunkcyjności: jeśli szukasz jednego sprzętu, który dzięki klawiaturze załatwi sprawę służbowych maili, a w pociągu zamieni się w stację bojową do gier.
- Fani nowinek: dodatkowy mini wyświetlacz w padzie i giętki panel to rzadko spotykane innowacje.
…a dla kogo nie ma
- Zwolennicy mobilności: gabaryty i waga podczas dłuższego grania „w powietrzu” bezlitośnie zmęczą ręce, zwłaszcza w trybie rozłożonym.
- Czekający na pewny produkt: to na razie tylko prototyp. Nie ma też gwarancji, że urządzenie w tej formie w ogóle trafi do sklepów.
Cena Legion Go Fold pozostaje wielką niewiadomą, ale spoglądając na rynek, możemy snuć pewne przypuszczenia. Standardowy Steam Deck w dniu swojej premiery startował w Polsce z pułapu 1899 zł, z kolei oryginalny Legion Go debiutował u nas z metką 3799 zł. Jeśli spojrzymy na rynek telefonów, gdzie za innowację w postaci składanego ekranu płacimy gigantyczny podatek (np. bazowy Samsung Galaxy S26 kosztuje ok. 4500 zł, podczas gdy ubiegłoroczny składany Galaxy Z Fold 6 kosztował niemal 8700 zł), to łatwo dojść do wniosku, że tanio nie będzie. Nie wiemy czy elastyczne ekrany znajdą miejsce w sercach graczy, ale z dużą dozą pewności możemy założyć, że będą wymagać od nich bardzo elastycznych portfeli.
Źródła:
https://www.theshortcut.com/p/legion-go-fold-concept-hands-on-review
Źródło grafik: lenovo.com
