Mówimy coraz mniej. Naukowcy policzyli, jak bardzo skurczyły się codzienne rozmowy

Badacze z University of Arizona i University of Missouri-Kansas City opublikowali właśnie wyniki czternastoletnich badań. Wyliczyli, że między 2005 a 2019 dzienna pula słów kurczyła się systematycznie i niebagatelnie — o 338 słów na każdy mijający rok

Cichy trend

W praktyce wygląda to tak: jeszcze w połowie pierwszej dekady XXI wieku średnia wynosiła około 16 tysięcy słów dziennie. W 2019 roku – już około 12,7 tysiąca. Badanie kończy się na roku 2019, a więc tuż przed pandemią. Jeden z autorów, zapytany o kontynuację trendu, odpowiedział krótko: zdziwiłbym się, gdyby się odwrócił.

Pracę oparto na 22 zestawach danych i ponad 2 tysiącach uczestników w wieku od 10 do 94 lat. Nie wykorzystano ankiet lecz krótkie nagrania z codziennego otoczenia. Celem było sprawdzenie ile słów badani faktycznie wypowiadają, a nie ile im się wydaje, że mówią.

Trend najmocniej widać u osób poniżej 25. roku życia, choć spadek pojawił się we wszystkich grupach. Autorzy nie wskazują jednej przyczyny, sugerują raczej, że swoje zrobiły tu SMS-y, media społecznościowe, samoobsługowe kasy, nawigacja… Cały pakiet drobnych zmian w komunikacji, które po cichu zabrały nam małe, codzienne interakcje. Badania dotyczą języka angielskiego, ale rozglądając się wokół prawdopodobnie szybko dojdziemy do wniosku, że trend jest globalny.

Warto zauważyć, że kiedy już rozmawiamy, mówimy nie tylko mniej, ale i gorzej. Sherry Turkle z MIT udokumentowała, że 89% Amerykanów przyznało się do sięgnięcia po telefon podczas ostatniej rozmowy twarzą w twarz, a 82% z nich oceniło, że to tę rozmowę pogorszyło. Sięgamy po telefon nie dlatego, że coś ważnego dzieje się na ekranie. Po prostu – bo telefon jest pod ręką.

Uczciwa wymiana?

Ale liczba słów to tylko wskaźnik zastępczy. Wraz z nią zanika coś trudniejszego do zmierzenia: ćwiczenie spontanicznej mowy, cierpliwość w dialogu, umiejętność rozbudowanego opowiadania i argumentowania na żywo. Te cechy rozwijają się wyłącznie przez użycie, nie przez obserwację. W zamian dostajemy coś innego: szybkość komunikacji, skrótowość, komunikację wizualną. To może być uczciwa wymiana, o ile mamy świadomość, że do niej dochodzi. I ile kosztuje.

Ekran nie zabrał nam rozmowy, lecz sprawił, że przestała być konieczna. I to wystarczyło.

Źródła:

Phys.org – „Study suggests people are losing 338 spoken words every year and have been for at least 15 years”. Link

University of Arizona News – „Are we talking less? A Q&A with psychologist Matthias Mehl”. Link

KCUR – „Are people talking less? Kansas City researcher finds we’ve lost 338 spoken words per day”. Link

Greater Good Magazine (Berkeley) – „How Smartphones Are Killing Conversation”. Link