Rok temu nunc. przyjechało na IFA z pomysłem na ekspres do kawy, który sam dobiera parametry parzenia. W tym roku producent wraca do Berlina z kolejnym etapem rozwoju systemu. Nunc. ma już za sobą niejeden zaparzony napój i coraz lepiej radzi sobie z kawami, których wcześniej nie znało.


Po co taki gadżet?
Jeśli ktoś choć raz próbował przygotować dobre espresso ze świeżych ziaren, wie, że samo posiadanie ekspresu to dopiero początek zabawy. Trzeba dobrać mielenie i parametry ekstrakcji. Czasem wystarczy delikatna zmiana w mieleniu i kawa już nie smakuje tak dobrze, jak powinna. I właśnie ten problem nunc. chce rozwiązać.

To nadal manualny ekspres
Nunc. wygląda i działa jak klasyczny ekspres kolbowy. Użytkownik nadal musi zmieloną kawę umieścić w kolbie, ubić ją i rozpocząć parzenie. Nie jest to więc superautomat, do którego wrzucamy ziarna albo kapsułkę i naciskamy jeden przycisk.
Ale ma pewną ciekawą, zautomatyzowaną funkcję, którą firma zaprezentowała na IFA 2026 – nunc. sensory intelligence.
W przypadku ich ziaren sprawa jest stosunkowo prosta. Trafiają one do specjalnego Smart Hoppera, a ekspres odczytuje dane zapisane w NFC (bezprzewodowy tag identyfikujący kawę i przypisane do niej ustawienia). System zna datę i poziom palenia, rodzaj ziaren czy sposób ich obróbki. Bierze też pod uwagę również warunki otoczenia, takie jak temperatura i wilgotność, i na tej podstawie dobiera odpowiednie parametry mielenia. To oznacza, że ta sama kawa może zostać zmielona inaczej rano i inaczej po południu, ale użytkownik już wcale nie musi zgadywać, jak ustawić młynek.
A co gdy mamy inne ziarna?
Tutaj gadżet robi się najciekawszy. Pisaliśmy już Wam o szczoteczce do zębów z kamerą i zmywarce, a tutaj kamery nie ma! Mimo braku „podglądania” ekspres dzięki systemowi anybeans analizuje ziarna, które wrzuca się do młynka.

Wystarczy, że użytkownik zrobi zdjęcie opakowania kawy w aplikacji. Nunc. sensory intelligence rozpoznaje z niego informacje takie jak palarnia, pochodzenie, sposób obróbki, profil palenia czy świeżość. Na tej podstawie generowana jest tzw. Dynamic Recipe, czyli indywidualna receptura dla konkretnych ziaren. Co ważne, receptura nie jest całkowicie statyczna. System ma uwzględniać kolejne parzenia i informacje zwrotne, dzięki czemu może ją dalej dostosowywać. W skrócie – działa to podobnie, jak w przypadku ziaren firmowych od nunc., ale nową paczkę kawy trzeba zeskanować przez aplikację. Dzięki temu firma wyszła ze swojego ekosystemu i pozwala klientom nie rezygnować z ulubionej palarni.
Cena i dostępność
Taka technologia ma oczywiście swoją cenę. W Niemczech nunc. kosztuje 2699 euro. Pakiet akcesoriów obejmujący m.in. młynek, tamper, dzbanek do mleka, szczotkę i matę do ubijania kosztuje dodatkowe 149 euro. I niestety na tę chwilę ten produkt zostaje na rynku niemieckim – nie wiadomo jeszcze, kiedy wysyłka będzie możliwa na terenie innych krajów UE.
Źródła
https://www.tomsguide.com/home/coffee-makers/i-just-tried-the-worlds-first-ai-espresso-machine-im-a-coffee-snob-and-it-was-surprisingly-good
https://nunc.coffee/en
