Ludzie od dawna obstawiają przyszłość na rynkach prognostycznych — od wyników wyborów po ceny kryptowalut. Verifact uznał jednak, że przyszłość to za mało. Nowa platforma określa się jako „rynek spornych faktów”. Zamiast pytać, co się wydarzy, pyta więc: co właściwie się wydarzyło?
TRUE or FALSE?
Każdy „rynek” (market) na Verifact zaczyna się od konkretnego stwierdzenia dotyczącego przeszłości. Wśród pierwszych znalazły się między innymi: „Covid-19 rozpoczął się w Wuhan Institute of Virology”, „Jeffrey Epstein popełnił samobójstwo” czy twierdzenie, że State Farm celowo opóźniało rozpatrywanie roszczeń związanych z pożarami w Los Angeles. Pytania-zagwozdki.
Następnie użytkownik może kupić kontrakt TRUE, jeśli uważa, że dane stwierdzenie jest prawdziwe albo FALSE, jeśli nie. Kontrakty mają swoją cenę, która zmienia się wraz z tym, jak uczestnicy oceniają obie możliwości. Jeśli TRUE kosztuje np. 70 centów, rynek wycenia prawdopodobieństwo tej wersji mniej więcej na 70%. Jeśli ostatecznie Verifact uzna ją za prawdziwą, poprawny kontrakt zostanie wypłacony po dolarze, a błędny będzie wart zero.
Jeśli to wszystko jest jasne, pojawia się kolejne pytanie – no i co dalej? W większości zakładów, następny krok to oczekiwanie na to co się wydarzy. W tym wypadku wszystko się już wydarzyło, jedyne pytanie jakie pozostaje to – co właściwie?

A masz na to dowód?
Na szczęście, Verifact nie chce sprowadzać obiektywnej prawdy do tego, na co najwięcej osób postawiło pieniądze. Obok samego handlu, użytkownicy mogą przeglądać i przesyłać dowody przemawiające za którąś z wersji zdarzeń. Firma zapowiada nawet nagrody za wiarygodne materiały pomagające rozstrzygnąć sprawę. No i nasuwa się dość oczywiste pytanie – kto jest sędzią? Kto decyduje co jest prawdą? Ostatecznie – Verifact.
Za startupem stoi Rodrigo Aquino, który ma prawniczo-finansowe doświadczenie i przez lata pracował przy transakcjach oraz doradztwie biznesowym. Projekt finansuje i inkubuje Positron Capital Management Petera Wokwicza. Sam Aquino, jak to założyciel – przedstawia Verifact dość ambitnie. Na LinkedInie pisze, że misją platformy jest „być zaufanym rynkiem służącym poszukiwaniu prawdy”. Bardziej górnolotnie się chyba nie da!
Ciekawiej i goręcej robi się za to przy pytaniu, jak Verifact zamierza tę prawdę ustalać. Podobno firma pracuje nad własnym systemem badawczym i analizuje „wielowymiarowo wiele punktów danych„. Dodał też, że proces jest „bardzo matematyczny, bardzo ilościowy” ale też – oczywiście – bardzo tajny. Prawdopodobnie podobną odpowiedź usłyszało wielu z nas prosząc o podwyżkę, bo brzmi boleśnie znajomo.
Jednym z pierwszych zadań systemu jest ustalenie pochodzenia pandemii Covid-19, kwestii, której od lat nie udało się jednoznacznie rozstrzygnąć naukowcom, służbom i rządom. Może brakowało właśnie start-upu w komisji?

Prawda nieznana
Verifact przewidział też sytuację, w której mimo całej tej wielowymiarowej wielopunktowej analizy wielu danych, prawdy po prostu nie da się rozstrzygnąć. Jeśli zebrane dowody nie wystarczą, żeby zamknąć rynek jako TRUE albo FALSE, ten po prostu wygaśnie bez ostatecznego werdyktu. Użytkownicy dostaną wtedy wypłatę wyliczoną na podstawie kursu uznanego przez Verifact za wiarygodny w momencie wygaśnięcia rynku. W praktyce oznacza to, że zamiast odpowiedzi dostajemy na koniec procentową ocenę tego, jak bardzo każda wersja wydaje się prawdopodobna.
Czyli nawet zaawansowany „rynek prawdy” czy „spornych faktów” może koniec końców podsumowywać złożone pytania starym dobrym „właściwie to nie wiadomo”. Bez zaskoczeń.

Nie dla Polaka, nie dla Amerykanina
Z dostępnością jest na razie trochę bardziej skomplikowanie. Verifact nie pozwala handlować użytkownikom ze Stanów Zjednoczonych, gdzie nie jest licencjonowaną giełdą i dopiero szuka odpowiedniej ścieżki regulacyjnej.
Niestety, Polak też na razie może sobie tylko popatrzeć. Dosłownie. Przy próbie wejścia głębiej w rynek pojawia się komunikat o ograniczeniu i możliwość przejścia do trybu view-only. Według samego Verifact możemy wtedy przeglądać rynki, dowody i późniejsze rozstrzygnięcia, ale nie założymy konta ani nie kupimy kontraktów. Widocznie zakłady o przeszłość są dla nas na ten moment jedynie w przyszłości.
Verifact nie udostępnia listy lokalizacji, w których można się w tę zabawę pobawić. Najwyraźniej i tutaj trzeba szukać prawdy, na własną rękę.
Źródła:
1. https://www.wired.com/story/a-prediction-market-about-the-past-sure-why-not/
2. https://verifact.markets/
3. https://www.linkedin.com/posts/aquinorodrigo_verifact-markets-see-the-evidence-take-share-7495649022980927488-lpRs/
4. https://www.investmentnews.com/alternatives/prediction-markets-get-a-new-twist-betting-on-whats-already-happened/268463?
