Słuchawki stworzone do spania

Bose (czyli jeden z najpopularniejszych producentów słuchawek) porzuciło rozwijanie słuchawek do spania, ale ich historia właśnie doczekała się nowego rozdziału. Byli inżynierowie firmy, którzy przez lata rozwijali projekt Sleepbuds, założyli własny startup Ozlo i przejęli prawa do technologii. Teraz zaprezentowali Sleepbuds 2 – następcę kultowych słuchawek do spania, który ma poprawić największe bolączki poprzedników. Użytkownicy mają cieszyć się spokojnym snem i cichymi nocami z maksymalną redukcją hałasów.

Po co komu słuchawki do spania?

Skoro na rynku nie brakuje słuchawek z aktywną redukcją hałasu, po co tworzyć modele przeznaczone wyłącznie do spania? Odpowiedź jest prosta – klasyczne słuchawki nie zostały zaprojektowane z myślą o ośmiu godzinach spędzonych z głową na poduszce. Większość z nich jest zbyt duża, uwiera, szybko się rozładowuje albo po prostu wypada z uszu, gdy przewracamy się z boku na bok. Dla producentów słuchawek typowych do duetu ze smartfonem – najważniejszy jest dźwięk podczas odtwarzania muzyki (i może design), a nie komfort podczas snu.

Sama często w podróży śpię ze swoimi bezprzewodowymi słuchawkami z ANC i muszę przyznać, że na dłuższą metę nie jest to super wygodne. Słuchawki do spania stawiają więc przede wszystkim na komfort noszenia przez całą noc. Mają ułatwiać zasypianie i zmniejszać szanse na przebudzanie się ze względu na hałas czy chrapanie domowników.

Jakie mają funkcje?

Funkcją samą w sobie jest ich kształt, który ma sprawiać, że leżenie na boku ze słuchawkami w uszach będzie wygodniejsze, lub jak mówi producent – niewyczuwalne. Słuchawki potrafią także odtwarzać relaksujące dźwięki i muzykę przesyłaną przez Bluetooth. Maskują oczywiście hałasy z otoczenia, takie jak chrapanie czy odgłosy ulicy. Producent wyposażył je w funkcję Sleep Shield, która blokuje przychodzące połączenia, powiadomienia i inne dźwięki z telefonu, dzięki czemu nic nie zakłóca nocnego odpoczynku.

Urządzenie od Ozlo aktywnie monitoruje sen. Czujniki w słuchawkach analizują oddech i ruch użytkownika, natomiast etui śledzi warunki panujące w sypialni – poziom hałasu, temperaturę oraz natężenie światła. Aplikacja zainstalowana na telefonie dzięki tym danym podpowiada użytkownikom, jakie warunki sprzyjają lepszemu wypoczynkowi.

Producenci zapowiadają także, że w przyszłości pójdą jeszcze bardziej w stronę sztucznej inteligencji, dzięki czemu będzie można rozmawiać z AI o jakości snu i otrzymać wskazówki. Tak, okazuje się, że nawet spanie nie szło nam za dobrze.

Dwa słowa o startupie Ozlo

Skoro wspomniałam już o Bose, warto wyjaśnić, skąd właściwie wzięło się Ozlo. Bose od lat kojarzy się przede wszystkim z serią QuietComfort, czyli jednymi z najbardziej cenionych słuchawek z aktywną redukcją hałasu. Firma próbowała również swoich sił w segmencie słuchawek do spania, jednak w 2023 roku całkowicie z niego zrezygnowała.

Jak pisałam na wstępie, po wycofaniu się Bose z tego segmentu, trzej byli inżynierowie firmy założyli startup Ozlo i przejęli prawa do technologii Sleepbuds. Dzięki temu ich pierwsze słuchawki, które zadebiutowały pod koniec 2024 roku, były bezpośrednią kontynuacją projektu Bose. Dziś korzysta z nich już ponad 200 tysięcy użytkowników, a po dwóch latach doczekali się oni nowej generacji sprzętu.

Cena i dostępność

Ozlo Sleepbuds 2 kosztują 279 euro (około 1200 zł). Słuchawki można już zamawiać na europejskiej stronie producenta, ale nie trafiły jeszcze do polskich sklepów z elektroniką, więc trzeba się liczyć z dłuższą wysyłką. W ramach oferty premierowej producent dorzuca do zestawu maskę do spania oraz etui podróżne.

Źródła:
https://techcrunch.com/2026/07/28/ozlos-sleepbuds-2-build-on-boses-sleep-earbud-legacy/
https://ozlosleep.eu/