Na IFA 2026 łatwo było się zgubić. Nie tylko dlatego, że targowe hale w Berlinie są ogromne. Raczej dlatego, że technologia coraz trudniej mieści się w znanych ramach i kategoriach. W tym roku IFA zaskoczyła wachlarzem gadżetów spoza bańki RTV i AGD. Drony o dziwnych kształtach, roboty i humanoidy, AI w każdym zakamarku, a także coś w stylu tamagotchi i różniste pojazdy latające i jeżdżące. Spróbujmy to wszystko podsumować, a film z IFA 2026 już na Was czeka!
Jak to lata? Jak to jeździ?
Jednym z ciekawszych trendów tegorocznej IFA jest zacieranie granicy między elektroniką użytkową a pojazdami. Strutt ev¹c wygląda jak skrzyżowanie elektrycznego wózka, małego samochodu i miejskiego pojazdu (takiego wiecie, mini auta na 2 osoby ledwo). Ma cztery silniki, niezależne zawieszenie oraz czujniki obserwujące otoczenie w 360 stopniach.
Z kolei CoolFly Dream ST to jednoosobowy elektryczny pojazd latający. Ma osiągać 36 km/h i latać przez około 16 minut. Cena? Około 70 tysięcy dolarów. W Polsce chyba na razie takim nie polatamy ze względu na ograniczenia prawne, ale może kiedyś? Więcej informacji o pojazdach w artykule poniżej!
Trochę inne drony
HoverAir Versa łączy drona z kamerą na gimbalu. W skrócie – w locie mamy małego autonomicznego drona, a po odpięciu skrzydeł zostaje nam ręczna kamera. Całość waży 230 gramów w konfiguracji latającej, a producent dorzucił oczywiście AI do śledzenia człowieka i inteligentnego montażu wraz z kadrowaniem najlepszych ujęć.
Ale prawdziwy punkt programu brzmi: mechaniczny orzeł. Eagle X firmy EagleSight Dynamics nie ma klasycznych śmigieł. Zamiast tego macha skrzydłami jak ptak. To ornithopter, czyli maszyna latająca, która naśladuje sposób szybowania ptaków. Co prawda, polatamy nim maksymalnie 15 minut, ale tutaj liczy się styl i design. Być może w przyszłości producent zapewni lepszą baterię.
Kawy i napoje
Jeśli przejdziecie się po stoiskach na targach IFA, to dowiecie się, że kawa nie kończy się na zgrabnym, małym ekspresie w kuchni czy na kawiarce. Firmy kombinują z nowymi sposobami parzenia, personalizacją napojów i sprzętem, który ma skrócić drogę od ziaren do gotowej filiżanki. Wśród ciekawszych rozwiązań znalazły się Nunc i Xbrew.
Nunc to inteligentny ekspres do kawy, który rozpoznaje ziarna i dobiera do nich najlepszą metodę parzenia. Nie jest to jednak automat, w którym wystarczy wcisnąć jeden przycisk. To gadżet z serii tych, które nadal potrzebują człowieka, więc nie zabiera kawomaniakom frajdy z przygotowywania tego napoju!
Urządzenie od XBREW – EverNitro – zostało zaprojektowane z myślą o przygotowywaniu napojów Nitro (kto by się spodziewał), czyli takich z charakterystyczną pianką powstającą dzięki azotowi. Gadżet jest o tyle ciekawy, że zdaje się rozwiązywać jeden z głównych problemów związanych z przygotowywaniem tego typu eksperymentów w domu – nie wymaga korzystania z pojedynczych wkładów z azotem. W efekcie zostaje nam tylko pianka i mniej dodatkowych śmieci.
Tamagotchi AI
Jednym z naszych ulubionych trendów tegorocznej IFA są małe urządzenia, które próbują być czymś więcej niż tylko gadżetem. A właściwie ich głównym celem jest (chyba) nawiązanie relacji lub więzi z użytkownikiem. Oczywiście po to, aby szkoda było odłożyć to urządzenie na półkę i o nim zapomnieć.

Na targach pojawił się między innymi OlloNi SS1 od OlloBot. To tak zwany „cyber pet” – robo-kumpel, który ma rozpoznawać domowników, reagować na głos, dotyk i emocje, poruszać się samodzielnie i zapamiętywać wcześniejsze interakcje. Czy nie jest trochę creepy?

Do tego dochodzą kolejne słodkie i trochę dziwne urządzenia z pogranicza cyfrowego zwierzaka, rośliny i gadżetu. Wśród nich znalazł się również Sweekar (którego opisywaliśmy już na CES 2026 – kliknijcie i sprawdźcie), a swoje miejsce w tej kategorii ma też PlantSenso. A PlantSenso jest Tamagotchim, który pilnuje, żeby Wasze rośliny w domu nie umarły.
Acer i Lenovo, które się mocno inspiruje
Nie mogło oczywiście zabraknąć laptopów. A skoro jest rok 2026, to najwyraźniej nie wypada już po prostu zrobić dobrego laptopa. Trzeba zrobić laptopa, który wygląda jak MacBook Neo, bo kolorowe sprzęty się sprzedają!
Lenovo pokazało na IFA IdeaPad Vibe, czyli komputer, przy którym można przez chwilę zastanawiać się, czy przypadkiem nie trafiliśmy na stoisko Apple. Do tego cena startuje od 699 dolarów, gdzieś to już widzieliśmy. Lenovo oczywiście nie kopiuje Apple jeden do jednego. Firma dorzuciła na przykład wymienne keycapy, trochę więcej wariantów kolorystycznych, HDMI, USB-A, USB-C, czytnik microSD i możliwość rozbudowy pamięci oraz dysku.
Acer za to zaskoczył kolejnymi ekranami, które w sumie nie nadają się już dla zwykłych użytkowników, a bardziej dla e-sportowców. Stworzył też coś na pograniczu konsoli i laptopa – więcej info poniżej!
Co na koniec?
Nie sposób zmieścić wszystkiego w jednym podsumowaniu! Dlatego zostawiamy jeszcze kilka artykułów z targów:
Znośnego dnia i do usłyszenia przy kolejnych dziwnych gadżetach!
Źródła:
https://www.notebookcheck.pl/Lenovo-stawia-na-MacBook-Neo-Praktyczna-recenzja-najladniejszego-laptopa-Lenovo-za-699-dolarow.1389702.0.html
https://plantsenso.com/
https://ollobot.com/
+ poprzednie materiały ze znośnych newsów
