Kilka dni temu na oficjalnym profilu Google Earth na portalu X pojawiło się ogłoszenie o premierze symulatora lotu dla szerszej publiczności. Tym, co ma go wyróżniać jest brak wymaganej aplikacji, wtyczki czy innego ustrojstwa – żeby latać, ma wystarczyć komputer i przeglądarka.
Sam pomysł nie jest nowy. Google dodał symulator lotu do Google Earth już w 2007 roku, początkowo jako ukryty easter egg uruchamiany skrótem klawiszowym (dla ciekawskich: Ctrl + Alt + A / Command + Option + A). Użytkownicy mogli wybrać jeden z dwóch samolotów: F-16 albo Cirrusa SR22, i wystartować z lotniska lub dowolnego miejsca oglądanego na mapie. Z czasem funkcja trafiła do menu desktopowej aplikacji, ale przez lata pozostawała raczej ciekawostką znaną głównie jej bardziej dociekliwym użytkownikom czy zajawkowiczom. Teraz Google przenosi ten pomysł do przeglądarki, dzięki czemu nie trzeba już instalować Google Earth ani znać żadnych ukrytych skrótów.
Jako, że funkcja nie jest już ukrytą ciekawostką, Google podaje instrukcje uruchomienia symulatora:

Sterowanie wydaje się być dość proste, choć u mnie w praktyce wyszła totalna klapa. Działa to tak:

Nie jest to oczywiście konkurencja dla rozbudowanych gier z tej kategorii. Google od razu zaznacza, że fizyka lotu została uproszczona, a narzędzie służy przede wszystkim do swobodnego zwiedzania świata. Budynki 3D i zdjęcia satelitarne są wczytywane na bieżąco, dlatego przy szybkim locie lub słabszym internecie mogą pojawiać się opóźnienia. Całość pozostaje na razie funkcją eksperymentalną, więc Google może ją jeszcze zmieniać. Czas się nauczyć latać! Albo i nie. Jak kto woli.
Źródła:
1. https://x.com/googleearth/status/2065449043925381293?
2. https://developers.google.com/maps/documentation/earth/flight-simulator?hl=pl
3. https://www.theverge.com/tech/949749/google-earth-flight-simulator-browser-experimental#comments
4. https://maps.googleblog.com/2007/09/where-do-you-want-to-fly-today.html
