GoPro z nową serią MISSION 1 – małe kamery, duże obietnice

Nowa seria MISSION 1 to najmniejsze, najlżejsze i – jak twierdzi producent – najbardziej wytrzymałe kamery filmowe 8K na świecie. Brzmi fancy? I bardzo dobrze, bo ambicji tu zdecydowanie nie brakuje. GoPro zapowiedziało nowości, które pojawią się na rynku już w maju – przyjrzyjmy się im bliżej!

Co tam wypuszczają?

Nowa linia obejmuje trzy modele:

  • MISSION 1 PRO,
  • MISSION 1,
  • MISSION 1 PRO ILS.

Wszystkie korzystają z zupełnie nowego sensora 50 MP o wielkości 1 cala – w praktyce oznacza to, że „oko” kamery jest większe niż w typowych sportowych kamerach (z których słynie GoPro), więc potrafi zebrać więcej światła i rzetelniej oddać szczegóły. Zyskują na jakości, mimo że ich rozmiar się nie zwiększa, więc pozostają przenośne i idealne do nagrań na zewnątrz.

Czym się różnią od siebie te 3 modele?

MISSION 1 PRO to flagowiec z maksymalnymi możliwościami wideo i slow motion, skierowany do najbardziej wymagających twórców.

MISSION 1 to jego nieco „okrojona” wersja – nadal bardzo mocna, ale z niższymi parametrami nagrywania, która celuje w osoby, które nie potrzebują większych bajerów i kadrów jak z kina akcji.

Najciekawszym modelem wydaje się być MISSION 1 PRO ILS – to wariant z wymienną optyką, który pozwala podpiąć różne obiektywy i podejść do filmowania bardziej profesjonalnie i zawodowo.

Techniczne usprawnienia, którymi chwali się GoPro

  • Ostry obraz (8K) – dzięki ogromnej rozdzielczości nagrania są tak szczegółowe, że można wyciąć fragment kadru (zrobić zbliżenie), a on nadal będzie wyglądał dobrze.
  • Płynne spowolnienie – standardowe filmy mają około 30 klatek na sekundę. Tutaj jest ich aż 240, co pozwala na ośmiokrotne spowolnienie ruchu przy zachowaniu najwyższej jakości. To rozwiązanie jest szczególnie przydatne, gdy nagrywa się sportowców w ruchu lub szybko jadące auta.
  • Zatrzymanie czasu” w Full HD – możliwość nagrywania klipów w bardzo dobrej jakości przy 960 klatkach na sekundę. Producent chwali się, że ten tryb pozwala zarejestrować na video rzeczy, których nie zdąży zobaczyć ludzkie oko – np. pęknięcie balona albo trzepot skrzydeł owadów.
  • Wytrzymałość jak przystało na GoPro – kamery są wodoodporne do 20 metrów bez obudowy, a z dodatkową – aż do 60 metrów.

Nocne nagrania na wyższym poziomie

Producent obiecuje również poprawę nagrywania w nocy względem poprzednich modeli GoPro. Nowy sensor z większymi pikselami ma zbierać więcej światła, a procesor ze sztuczną inteligencją ma pomagać dopasować ustawienia do jakości oświetlenia w ujęciu.

Upgrade dźwięku

Cztery mikrofony, nagrywanie w 32-bit float (technologia, która wybacza wszystkie błędy związane z głośnością) oraz wsparcie dla bezprzewodowego audio przez Bluetooth. GoPro stawia na to, żeby nowa seria była bardziej „all-in-one”, a nie tylko dodatkiem do większego zestawu.

Podsumowanie – rozwój GoPro i premiera MISSION 1

Nowa seria to też sygnał, że GoPro powoli zmienia kierunek. Przez lata marka kojarzyła się przede wszystkim z małymi, pancernymi kamerkami do zadań specjalnych – używanymi głównie do sportów ekstremalnych i nagrań pod wodą. Seria MISSION 1 obok sportowego DNA przemyca dużo filmowych, profesjonalnych rozwiązań.

Na ceny trzeba chwilę poczekać – zostaną ujawnione za kilka dni podczas kwietniowych targów NAB. Wiadomo natomiast, że globalna przedsprzedaż ruszy 21 maja, a pierwsze egzemplarze trafią do sklepów 28 maja.

Na bardziej rozbudowane zestawy i wersję ILS trzeba będzie poczekać do trzeciego kwartału 2026 – zapowiada GoPro.

Źródła:
https://gopro.com/en/us/news/gopro-announces-three-cameras-mission-1-2026?srsltid=AfmBOopS03CuD-hbK1FU_3VXhTrvgUAsgneCSxkaOyFyXgIyQkN687qS
https://www.wired.com/story/gopro-mission-1-cameras/