Większość gier z 2015 roku albo nie istnieje, albo jest cieniem swojej popularności. Wiedźmin 3 żyje i właśnie dostał zapowiedź trzeciego dużego dodatku. Gracze świętują. Kurs akcji CD Projekt spadł o prawie 10%.
27 kwietnia padła zapowiedź, a dzień później poznaliśmy nieco więcej szczegółów – CD Projekt oficjalnie anonsuje Pieśni przeszłości jako trzeci duży dodatek do Wiedźmina 3. Sprawdźmy co wiemy na pewno i czego możemy się domyślać.
Wiedźmin dla początkujących
Na początek krótki wstęp dla osób nieobeznanych z uniwersum Geralta z Rivii (obeznanych i głodnych szczegółów zapraszam do kolejnej części).
Wiedźmin 3 Dziki Gon zadebiutował w maju 2015, a już w październiku dostaliśmy dodatek Serce z kamienia – osadzony na tej samej mapie, dodawał nowy i nieco mroczny wątek fabularny. W maju 2016 otrzymaliśmy Krew i wino, teoretycznie również dodatek, w praktyce jest to istotne rozszerzenie: nowe lokacje, nowi bohaterowie, trochę inna atmosfera. Na rok 2027 zapowiedziano premierę Wiedźmina 4, w którym główną bohaterką zostanie wychowanka Geralta – Ciri, związana z nim więzami Prawa Niespodzianki.
Dlaczego jednak tak dużo szumu wywołuje dziś ta ponad 10-letnia gra?
Być może odpowiedzią jest właśnie jej niedzisiejszość. Wiedźmin 3 przede wszystkim jest długi, bardzo narracyjny i w odróżnieniu od większości konkurencji mamy tu tylko tryb pojedynczego gracza. Istotniejsze jest jednak to czego nie mamy, a jest tego całkiem sporo: mikrotransakcji, pay-to-win, live service, loot boxów, przepustek bojowych i całej reszty atrakcji mających na celu nabicie kabzy “zapewnienie jak najlepszych wrażeń graczom”.
I to wystarczyło – ponad 65 mln sprzedanych egzemplarzy do dziś utrzymuje Wiedźmina 3 w dziesiątce najlepiej sprzedających się gier świata (Minecraft – 350 mln, GTA V – 225 mln, Red Dead Redemption 2 – 85 mln).
Fakty i mity o Pieśniach przeszłości
Co wiemy na pewno:
- wydawca przygotowuje duże, pełnoprawne DLC,
- dodatek zostanie zaprezentowany w sierpniu na gamescom 2026,
- premiera zapowiadana jest na rok 2027,
- dodatek przygotowuje CDPR i studio Fool’s Theory (to oni pracują nad remakiem Wiedźmina 1),
- głównym bohaterem pozostaje Geralt.
Zagrać będziemy mogli na PlayStation 5 , Xbox Series X/S oraz PC. W tym ostatnim przypadku pojawiły się nowe minimalne wymogi techniczne, nie są jednak wygórowane – to raczej porządkowanie standardów niż skok techniczny. Jeśli grałeś w Wiedźmina 3 w ostatnich latach, prawdopodobnie jesteś bezpieczny.

Niewiele informacji? Na szczęście do boju ruszyła armia fanów, która poddała analizie każde słowo i każdy milimetr udostępnionych grafik. Najsilniej przebijają się trzy teorie:
- ostatnia misja, czyli definitywne zamknięcie wątku fabularnego Geralta,
- powrót do przeszłości poprzedzającej wydarzenia w Wiedźminie 3,
- most do Wiedźmina 4 czyli powiązanie fabularne wyjaśniające zmianę protagonisty i konsekwencje dla świata gry.
Wersja trzecia wydaje się najbardziej spójna, a więcej szczegółów poznamy zapewne już w sierpniu.
Na koniec ciekawostka. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych cech Wiedźmina są dwa miecze. Tymczasem na prezentowanych grafikach pojawia się trzeci – i stanowi on najgorętsze zarzewie dyskusji fanów.
Mam tu własną koncepcję: jeśli pierwszy miecz był na ludzi, drugi na potwory, to ten trzeci jest na inwestorów giełdowych. Notowania CD Projekt po ogłoszeniu dodatku spadły o niemal 10% osiągając najniższy kurs od roku. Giełda obawia się, że publikacja Pieśni przeszłości spowoduje opóźnienie premiery Wiedźmina 4.
Najwyraźniej gracze giełdowi nie mówią tym samym głosem co komputerowi.
Źródła:
- CD PROJEKT RED (oficjalna strona) – „Zapowiedź dodatku Wiedźmin 3: Dziki Gon – Pieśni przeszłości”. Link
- IGN – „CD Projekt Teases Size and Story of New The Witcher 3 Expansion Songs of the Past”. Link
- CD PROJEKT RED Support – „Nadchodzące zmiany w minimalnych wymaganiach sprzętowych gry Wiedźmin 3: Dziki Gon”. Link
